„Dziady” inaczej, czyli dramat zawsze aktualny

W dniu 3 listopada bieżącego roku uczestniczyłem razem z naszymi nauczycielkami panią Beatą Baszyńską oraz panią Małgorzatą Hofą- Bargieł oraz moją klasą- 2.4 w spektaklu teatralnym „Dziady” (reż. Radosław Rychcik) w Teatrze Nowym.

Przebieg przedstawienia zaskoczył nas wszystkich. Współczesna scenografia, odwołania do historii Stanów Zjednoczonych i amerykańskiej pop-kultury.

Zamiast Guślarza wystąpił Joker, który pełnił rolę narratora, prowadzącego akcję przedstawienia. Jego postać była wzorowana na bohaterze amerykańskiego dramatu psychologicznego. Pojawiła się postać Marilyn Monroe, amerykańska gwiazdy filmowa XX  wieku. Księdza Piotra można było utożsamiać ze Stevenem Hawkingiem, współczesnym astrofizykiem, autorem wielu światowych dzieł z tego zakresu. Zobaczyliśmy również osoby z otoczenia senatora Nowosilcowa, które były ubrane w stroje Ku Klux Klanu, organizacji propagującej rasizm. Natomiast Pani Rollison wystąpiła w roli czarnoskórej służącej obsługującej senatora Nowosilcowa i jego otoczenie, by później pozbawić ich życia strzałami z pistoletu.

Reżyser ukazał tak nam przedstawienie, aby jak najsilniej działać na emocje widza i pobudzić go do myślenia. Sprzyjała temu gra aktorów charakteryzująca się dużą ekspresją. Radosław Rychcik postawił przed widzem trudne zadanie, musieliśmy skonfrontować swoją znajomość charakterystyk postaci z „Dziadów” z ich nowym obliczem. Odniosłem wrażenie, że ten spektakl przeniósł mnie w świat współczesnych problemów. Był ważnym głosem piętnującym wszelkie formy przemocy. Nowatorska inscenizacja „Dziadów” pomogła mi na nowo odczytać przesłanie tego dramatu, które jest krytyką wszelkiego zła na świecie.

Mateusz Tomczak 2.4